RODZINNY RAJD ROWEROWY '26
pod auspicjami Rajdu do Bram Mazur
29 sierpnia 2026 godz. 13:00
Pakiet startowy za jedyne 30,00 zł
✅Posiłek regeneracyjny na mecie
✅Pamiątkowy medal dla finiszerów
✅Miasteczko rowerowe
✅Moc atrakcji dla całych rodzin
Szykuje się fantastyczna końcówka wakacji! Puszcza Biała (Kurpie Białe) to idealny teren na gravelową i rodzinną przygodę – płaski, pachnący sosnowym igliwiem i pełen urokliwych, szutrowych dróg.
Nazwa wydarzenia: Rodzinny Rajd Rowerowy '26 (pod auspicjami Rajdu do Bram Mazur)
Dystans: ok. 40 km
Nawierzchnia: Główne drogi szutrowe, leśne dukty oraz odcinki asfaltowe.
Stopień trudności: Łatwa/Średnia (idealna na rowery trekkingowe, gravelowe i MTB; bezpieczna dla starszych dzieci).
Zaczynamy w „Wenecji Mazowsza” pętlą honorową zorganizowaną na najdłuższym brukowanym rynku w Europie. Przekraczamy rzekę i kierujemy się na wschód, wjeżdżając w gościnne progi Kurpi Białych.
Zostawiamy w tyle miejski zgiełk i przez Bartodzieje wjeżdżamy na szerokie, równe szutry. Krajobraz szybko się zmienia – otwierają się przed nami widoki na podmokłe łąki i pierwsze ściany Lasów Państwowych. Mijamy Wielgolas, gdzie jedzie się lekko, a zapach rozgrzanego letnim słońcem boru zaczyna dominować w powietrzu.
To serce kurpiowskiej tradycji. Droga do Pniewa prowadzi przez urokliwe tereny wiejskie przeplatane lasem. W samym Pniewie czeka na nas punkt regeneracyjny. To świetne miejsce na krótki postój, łyk wody i pamiątkowe zdjęcie przy lokalnych akcentach folklorystycznych.
Wkraczamy w najbardziej leśny i widowiskowy etap rajdu. Trasa przez Lemany i Cieńszę prowadzi gęstym, sosnowym lasem Puszczy Białej. Cień, śpiew ptaków i idealnie ubita droga sprawią, że kilometry będą uciekać same.
Po wyjechaniu z gęstego lasu w okolicach Borsuków-Kolonii trasa otwiera się na malownicze, pofalowane pola i rozproszoną zabudowę zagrodową. To idealny moment na złapanie drugiego oddechu. Płaski, otwarty teren pozwala na bezpieczną jazdę obok siebie i rodzinne rozmowy w trasie.
Pętla powoli się domyka. Przez Grabówiec-Lemany kierujemy się z powrotem w stronę doliny Narwi. Zmęczenie ustępuje ekscytacji, gdy na horyzoncie znowu pojawia się panorama Pułtuska.
Finiszujemy w miejscu startu. Po około 40 kilometrach pięknej, kurpiowskiej przygody czas na zasłużony medal, regeneracyjny posiłek i odpoczynek nad brzegiem rzeki.
Stowarzyszenie Pułtuskie Kolarstwo Przygodowe © 2024